RSS
wtorek, 20 lutego 2018

Jest jak jest

Chujnia, ale z nadzieją na przyszłość jak mawiał klasyk

Brak chęci i motywacji by żyć.

Ciągle upadam i się podnoszę.

Ostatnio przycupnęłam przy depresji zbyt długo.Pora się podnieść i znowu zawalczyć, znowu ponieść klęskę i znowu zawalczyc....

Życie kołem się toczy, a co jeśli już nie masz ani siły, ani pomysłu co dalej, jak dalej ?

Niby trzeba iść do przodu, ale czy nie jest ważne JAK  idziesz? Jakość moi drodzy, ma chyba większe znaczenie

Z totalną pustką w głowie, sercu żyję, choć nie mam nawet pół powodu

Miłego dnia :)

Tagi: życie
12:21, mimi890
Link Komentarze (1) »
środa, 07 lutego 2018

Jest bardzo neutralnie, ani bardzo źle, ani też jakoś uber dobrze

Wacham się, ale prawda jest taka, że bardzo się boję, boje się zrobić pierwszy krok

Brak wiary we własne siły, brak wiary w swój potencjał.jest ciężko

W zasadzie powinnam się do tego przyzwyczaić trwa to już tyle lat

Mimo wszystko ciągle się temu przyglądam i ciągle jestem zaskoczona, że to we mnie jest, że ja taka jestem

Ciężko mi

Chciałabym, a boje się jakie to jest słabe aż żal mi siebie samej kiedy to pisze

Nie wiem co dalej, ani z życiem, ani z sobą, nie mam też osoby z którą mogłabym pogadać, któa mogłabym mi coś doradzić

Czuję, że stoje pod ścianą (ile to już lat) i wcale nie chcę przebić głową mur, nie jest mi w tej sytuacji dobrze, ale boje się zrobić pierwsze pochylenie głową

Jestem żałosna, aż żal pisać

 

piątek, 19 stycznia 2018

Dałam dupy

Nie dość,że nie pisałam,to miałam takie płonne nadzieje,plany.Zawsze tak mam kiedy dedlajn jest daleko, teraz mam nóż na gardle, ale nie zwalnia mnie to z obowiązku, aby wybrać dobrze, bo chyba na ''mądrze'' już jest za późno.

Czuję się lekko zbita z tropu, mogłabym teraz narzekać i narzekać i tym narzekaniom nie było by końca, ale po co?!sama sobie jestem winna, jak zwykle niedorosłam,nie wykorzystałam szans które dawał mi los,dzień jak codzień,życie jakie było takie jest

Nic nie zmieniłam.

Moze jak życie da mi pożądnie w kość czego się naucze,może zacznę myśleć.Może bo troche ze mnie jest taki padalec,ludzie mnie biją,a ja wstaje,otrzepuje się i udaje,że nic się nie stało

Tak moje niskie poczucie własnej wartość jest umiejscowione niżej niż jądro ziemi.

Może pod tym względem też się zmienie.może,choć wątpie.jestem realistką

Do napisania!

Tagi: dół
09:59, mimi890
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 02 stycznia 2018

Na początku 2017 roku zdecydowałam się pójść do psychiatry

Po namowach mamy, która już nie mogła słuchać mojego ''wycia'' w słuchawkę powiedział ''daj coś od siebie''

Dałam,poszłam,nie do końca ufnie,że to coś da,poszłam

Myślałam,że będę zamroczona i nic więcej,że na tym będzie polegać moja ''walka'' z depresją

Okazało się,ze leki są okej,że robią tę robotę, którą muszą robić...nie płacze

Lubiłam chodzić do psychiatry,choć nie opowiadałam mu historii swojego życia,to dawał mi dużo zrozumienia i co najważniejsze nie oceniał mnie

W połowie roku poczułam,że to jest ten czas, aby  powoli odstawiać leki, że chcę powalczyć z deprechą sama, bez wspomagaczy, być zupełnie czysta!

Moje emocje ostudził sajko mówiąc,że to jeszcze nie ten czas,okej jakoś to zrozumiałam,poddałam się jego wiedzy,doświadczeniu,uznałam,że faktycznie moze tak będzie lepiej

Pod koniec roku poszłam do niego z ostateczną decyzja,tak odstawiam leki i to bez żadnej dyskusji,ma tak być i koniec

Zaufałam swojej intuicji,czułam,ze to ten czas,że leki powodują,że jestem jakby zamroczona,że chcę przestać,że chcę działać na własnych warunkach

Odstawiał leki i jest coraz lepiej

To wyrzucenie z siebie,wyrzucenie tego wszystkiego to jakby ostatni elemement układanki,terapia na której nie byłam,coś czego potrzebowałam jak powietrza.

Dzięki za Twoją obecnosć czytelniku:)

miłego dnia

niedziela, 31 grudnia 2017

Sylwester

Inny niż zwykle, wstałam i pomyślałam,nie nie nienawidzę cię

Próbuję się wzruszyć, ale

Czas zapomnieć,włożyć ten cały ból do kolorowego pudełka, przewinąć wstążką,jeszcze raz ten ostatni przytulić do serca i odstawić na pułke,już nigdy razem nie będziemy współprcować,wybacz, ale nie zresztą i tak długi czas ci pozwalałam na zbyt wiele

koniec i początek

wchodzę w nowy rok z nadzieją, ze światełkiem w tunelu

Cokolwiek się nie wydarzy ja dam rade,dam!będę walczyć o siebie i sie nie poddam,już tego nie zrobie!

Jestem dorosłą kobietą DAM RADE

Wy też dać, trzeba tylko uwierzyć i zcząć działać

Buziaki!Bądźcie szczęsliwi choćby wszystko się waliło i paliło :)

Tagi: nadzieja
10:37, mimi890
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 18 grudnia 2017

Mam ochotę zrobić coś szalonego,spontanicznego, coś czego jeszcze nigdy w życiu nie robiłam

Kupić bilet jak najdalej stąd i oddać się przygodzie.Żyć za dolara dziennie,zmienić otoczenie,zdystansować się,przemyśleć wiele spraw.

Odstawienie prchów to ciężki kawałek chleba,ale raczej nieunikniony więc nie mo co płakać nad rozlanym mlekiem,brać na klatę wszystkie skutki uboczne i będzie dobrze,jeszcze będzie pięknie:)

WIERZE

Tymaczesm kończe i do napisania :)

Jesteśmy w kontakcie :)

Miłego wieczoru Kochanie :)

sobota, 16 grudnia 2017

Tak to już jest, żyjemy w czasach, że jeśli chcesz sie ''wyspowiadać'' musisz założyć bloga :)

znak czasów

Jak chyba większość ludzi w tym okresie nachodzi mnie nostalgia pt.zrób podsumowanie mininego roku.Więc robie proszę Państwa

A jest co podsumowywać bo to najgorszy roku mojego życia pełen bólu,cierpienia,pustki i samotności

Największą rolę odegrała depresja,xanax i leki ssri

jeśli miałabym znaleźć wspólny mianownik to byłaby to zbitka tych trzech słów

Pomimo wszystko kończę ten rok z wdzięcznością:

-że ten rok dobiega końca

-że kończę go po tym jak się otrząsnęłam,że dałam radę,żyję i że wychodzę na prostą

Kończę go na plusie,będę pisać i to pisać dużo.Chcę również opisać własną przemianę,jak to się zaczęło a ciekawa jestem jak to się skończy :)

Miłego Wieczoru Kochani!:)

poniedziałek, 11 grudnia 2017

Cześć

Po raz drugi

Trochę inna,jeszcze na starej, ale już niedługo, już zaraz wkroczę na nową drogę.Będzie lepiej, bo już gorzej być nie może

Wszystko co złe jest za mną,nie mówie, że teraz i do końca moich dni będzie super, bo nie będzie, życie jest jakie jest, chodzi mi o mój stosunek do niego i do problemów.

Przestane uciekać.

Kończe moim ulubionym pisarze Albertem Camusem :

''Wolność to nic więcej, niż szansa na bycie lepszym''

Do napisania :)

Nie mogę się doczekać :)

15:43, mimi890
Link Dodaj komentarz »